Hoard of the Dragon Queen [5e]


Mam za sobą pierwszą sesję piątej edycji DnD. Graliśmy w Hoard of the Dragon Queen. Ale zanim napiszę o przygodzie, kilka uwag na temat nowej edycji.

Graliśmy w piątkę – czwórka graczy i MG (DM?). Dwójka z nasz przynosła gotowe postacie, druga dwójka tworzyła je przed samą sesją. Przeczytałem darmowe zasady v2 jedynie raz i zdecydowałem się na krasnoludzkiego wojownika.

Darmowa broszukra z zadadami tworzenia postaci i podstawami gry, jest niezwykle przystępna. Tworzenie postaci zabrało mi około 45 minut, ale, jak wspominałem, wiedziałem czego chciałem i całkowicie zignorowałem opcje dostępne innym rasom oraz klasom. Dodatkowo, nie zaprzątałem sobie głowy multiklasowością oraz Featami (których i tak w darmowych materiałach nie ma).

Losowanie statystyk – to dobrze znany rzut 4k6, gdzie odrzycamy najniższy wynik i sumujemy resztę. Istnieje oczywiście również tworzenie postaci przez kupywanie statystyk za punkty a w podręczniu gracz, jeżeli się mylę, znajduje sie jeszcze kilka innych opcji.

Kolejność rzutów nie jest ważna – wszystko rozkładamuy jak nam się podoba. Żadna z klas zjandująca sie w darmowych zasadach (Fighter, Cleric, Rouge, Wizard) nie posiada wartości minimalnych, które musimy posiadać, aby nią grać. Doatkowo sam wybór rasy oraz klasy zajmuje tyle czasu ile potrzeba nam będzie na przeczytanie ich opisów.

Ludzie są optymalnym wyborem, gdyż posiadają bonus prawie do każdej ze statystyk. Ich ułomnością jest brak widzenia w półmroku (przynajmniej porównujac ich do innych dostępnych ras). Ciekawe. Dodatkowo, w Podręczniku Gracza można dostać inne jeszcze ciekawsze templatki dla ludzi z różnych rejonów Forgotten Realms, ale nie zagłębiałem się w nie.

Kolejna ciekawostka – autorzy dają nam opcję „quick build” przy każdym kroku, która naświetla najbardzie optymalne wybory, jeszcze bardzie upraszczając cały proces. Mnie okropnie podpasowała mini lista wyborów ekwipunku, gdzie dostajemy listę dwóch opcji – na przykład: chain mail lub leather armor and 20 arrows; albo a martial weapon and a shield lub two martial weapons. Obcina to masę czasu, którą szczególnie początkujący grecze spędzając wertując listę ekwipunku, ceny i porówjują opcje z posiadanymi przez siebie zasomami monetarnymi. Oczywiście jeżli chcecie rzucać na fundusze i kupować wszystko samemu, macie również taką opcję.

Mój wojownik nie miał zbyt wielu wyborów podczas samego procesu tworzenia postaci (krasnolud góski czy żlebowy ;)), ale udało mi się rzucając na statystyki oraz używając bonusów od rasy i klasy wycisnąc następujące statystyki:

Strength:19
Dexterity: 10
Constitution: 18
Intelligence: 13
Wisdom: 10
Charisma: 15

Widać że system – rzuć czterema kośćmi i zachowaj najwyższe wyniki – tworzy na prawdę potężne (lub może lepszym określeniem było by „wyspecjalizowane”) startowe postacie. Do tego nie mamy rzutów na startowe HP, dostajemy maksymakny wynik na kości plus bonus z Constitution. Dorzucając do tego Stat Increase przy wejściu na poziom 3, już nie długo mój krasnal będźe praradować z Strength 20.

Rzeczy nowe (dla mnie):

Tło postaci to w skrócie historia postaci, któej nie piszemy tylko wybieramy i dzęki kilkoma dodatkowym rzutom, polerujemy. Tło jest niezależne od klasy i pozwala nam na poszerzenie ilości umiejętności posiadanych przez naszą postać oraz doanie Personality Traitów, Ideałów, Więzi oraz Wad do postaci (wszystkie wymienione powyżej charakterystyki nie są jedynie kolorem, odgrywanie ich pozwala na uzyskanie specjalnej, tak zwanego punktu inspiracji od MG, któty to z koleji pozwala na modyfikowanie rzutów). Przykładowe tła to: Akolita, Rzezimieszek (Criminal), Bohater Ludu (Folk Hero, prawie jak Janosik), Szlachcic, Uczony oraz Żołnierz. Bardzo fajna sprawa, szczególnie biorąć pod uwagę Więzi, które to maja osadzić postać w settingu, gdzie będzie się toczyła gra. To o czym piszę powyżej, to nic nowego dla tych, którzy śledzą rozwój gier fabularnych, ale bardzo fajnie zobaczyć najpopularniejszą grę fabularną na świecie powolutku adaptującą te rozwiązania i wrzucającą je do mainstreamu.

Ujednolicenie Advantage / Disadvantage. Nareszcie, nie będziemu już odejmować jakiejś masy cyfer. Po prostu teraz jak mamu przewagę to rzucamy 2k20 wybierając wyższy wynik, w przeciwnym wypadku, również rzucamy dwoma kośćmi i wybieramy wynik mniejszy. Super proste.

To na razie to tyle. Nasza przygoda (zapewne niektórzy z czytających bedą w nią grali, więc nie będę jej spoilerować) była dość standardowa. Kilka utarczek z koboldami, kultystami. Mała misja na boku. Zwiedzenie niewielkich podziemi, ratowanie niewinnych z rąk zła. Troszkę interakcji z NPCami. Ogólnie całkiem pozytywne wrażenia. Czekam na ciąg dalszy.

Wrażenia po samej grze

  • Wychodzi na to, że AC nie będzie rosło do niebotycznych cyfer i nawet początkujące postacie są w stanie trafić potężne istoty (modyfikator do trafienia mojego wojownijka wynosi +6, więc teoretycznie mogę trafić przeciwnika z AC 26 lub mniej).
  • Potwory biją mocno, ale nie maja wysokich HPków.
  • Postacie są o wiele potężniejsze od tego do czego przywykłem grając w oDnD oraz posiadają o wiele więcej opcji do dyspozycji, zarówno podczas tworzenia postaci oraz samej gry. Pierwszopoziomowcy są nawet w stanie atakować po dwa razy na rundę, nie przez cały czas, ale to zawsze coś co może uratować poszukiwaczom przygód tyłki.
  • Drugi poziom osiąga się po 300 punktach doświadczenia, trzeci po 900. My zakończyliśmy sesję z 390. Prawie za szybko, chociaż od poziomy trzeciego zaczynają się schoty (2.700), ale w tym momencie dostaniemy już dodatkowy punkt do statystyk, więc nie będzie tak źle ;)
  • Wszsytkie klasy mają takie same wymogi co do wchodzenia na poziomy doświadczenia! Nareszcie! (Przynajmniej te dostępne w darmowej wersji zasad).
  • Szkoda, że niektóre z umiejętności są niezwykle mętnie wytłumaczone. Szczególnie Investigation vs Perception. Wychodzi na to że do spostrzerzenia pułapek czy też ukrytych drzwi używamy Investigation (bazującego na Intelligence), a Perception (Wisdom) do zauważana bardziej oczywistych reczy, jak na przykład zasadzki orków, czy też podłuchiwania pod drzwiami.

To na razie na tyle. Ogólnie – bardzo przyjamnie się grało. Nie jesteśmy jeszcze nawykli do używania Charakterystyk naszych postaci i czerpania korzyści z pozyskanych przez nie punktów inspiracji. Wszystko w swoim czasie.

Reklamy